WIRUS atakują dobrą zabawą!

piątek, 23 marca 2018

Mimo, że za oknem coraz śmielej widać zwiastuny wiosny, u nas na dobre rozgościł się Wirus!, czyli nowość od Fabryki Kart Trefl-Kraków.
W szpitalu w Leśnej Dziurze wybuchła panika, gdy laboranci odkryli, że pojemniki z próbkami są puste! Eksperymentalne hodowle wirusów rozprzestrzeniły się po całym budynku i teraz tylko Wy możecie je powstrzymać. Waszym zadaniem będzie stawienie czoła epidemii, rywalizowanie o to komu pierwszemu uda się zwalczyć wirusy i uratowanie świata przed pandemią.
Tytuł: Wirus!
Autor : Domingo Cabrero, Carlos López, Santi Santisteban
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 20 min
Ilość graczy: 2-6 osób
Data premiery: 01.2018
 Cena: 35,00 zł


Zawartość pudełka:
- 68 kart gry
- 2 czyste karty
- instrukcja

     Do dyspozycji otrzymujemy 68 kolorowych kart w czterech rodzajach - 21 kart organów, 17 wirusów, 20 kart szczepionek oraz 10 kart terapii. Karty występują w pięciu kolorach - żółtym, niebieski, czerwonym, zielonym i wielobarwne jokery. Dodatkowo znajdziemy jeszcze 2 czyste karty, które mogą posłużyć do zaprojektowania indywidualnych zasad gry. Bardzo fajna opcja dla kreatywnych graczy oraz tych, którzy chcą dodać swoja cegiełkę do gry. 
     Każdy gracz rozpoczyna grę z trzema losowymi kartami, a celem jest zebranie 4 zdrowych, różnych organów - serca, żołądka, mózgu i kości. Sprawa wydaje się niezmiernie prosta, ale przeciwnicy zrobią wszystko by uniemożliwić ci skompletowanie ciała. Mają do dyspozycji pełen arsenał groźnych wirusów oraz kart terapii, które mogą skutecznie pokrzyżować twoje plany. Wystarczy, że na twoim organie pojawi się chociaż jeden odpowiedni wirus i z zakażonym organem nie wygrasz gry. W momencie, gdy zaatakują dwa wirusy tracisz bezpowrotnie organ. Jednak na pomoc przychodzą szczepionki, które chronią i leczą organy. Wystarczy jedna szczepionka do zwalczenia wirusa, a zastosowanie podwójnej dawki zapewni uodpornienie organu do końca rozgrywki. Wśród kart znajdziemy również jokery, czyli wielobarwne karty organów (komponent kompletnego ciała), wirusów (działa na każdy organ i szczepionkę) oraz szczepionek ( leczy każdy organ i niszczy każdy wirus). Dużo zamieszania i emocji wprowadzają w rozgrywce karty terapii, które można zastosować w dowolnej chwili:
 - przeszczep, czyli zamiana organu pomiędzy ciałami dwóch graczy (również zarażonych i zaszczepionych)
- złodziej organów, pozwala przejęć organ innego gracza (z wyjątkiem organu uodpornionego)
- epidemia, karta powodująca przeniesienie wirusów ze swoich organów na organy przeciwników
- rękawiczka lateksowa, zmusza przeciwników do odrzucenia wszystkich kart z ręki i dobranie nowych
- błąd lekarski, czyli wymiana całego ciała z ciałem gracza

     Gra "Wirus!" mimo mrocznego tytułu utrzymana jest w kolorowej i humorystycznej grafice, która przykuwa wzrok. Karty wykonane z starannością, zaokrąglonymi rogami, ale dla młodszych graczy, których mogą ponieść emocje są nieco za cienkie. Wszystko estetycznie zapakowane w solidne i poręczne pudełko, które na pewno będzie nam towarzyszyło w czasie naszych podróży.

     W grę doskonale radzi sobie już siedmiolatek, ale ze starszymi i bardziej doświadczonymi graczami rozgrywka nabiera prawdziwych rumieńców. Bardzo łatwo można nabawić się poważnej choroby, lub stracić bezcenny organ. Można podsumować jednym słowem, gra "Wirus!" rozprzestrzenia się bezwzględnie i zaraza dobrą zabawą oraz mile spędzonymi chwilami.  Szybka, emocjonująca gra, która opiera się na spostrzegawczości, planowaniu i oczywiście odrobinie szczęścia.  Młodsi gracze mają również okazję poznać podstawy anatomii oraz pojęć medycznych.U nas gra sprawdziła się znakomicie.

Post powstał w ramach projektu:
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie gry:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomina mi to trochę karty ze Świeżakami, tam też różne wirusy i choroby były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha,ha nie skojarzyłam :) Moje dzieciaki nawet zbierały te karty, ale bez większego zainteresowania.

      Usuń
  3. Oby to tylko te w grze was atakowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak! Trzymamy się zasad profilaktyki ;)

      Usuń
  4. Ciekawa gra, już wiem,że moje dzieci były by zainteresowane, wirusy, i wszelakie potwory to superowy temat dla małych urwisów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasz synek ma dopiero dwa latka. Drugi maluch w brzuchu ;) ale z pewnością miło byśmy spędzili czas przy tej grze z mężem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie gry :) Mój Urwis jest na nią za mały :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia