Dziki chłopiec Prawdziwe życie dzikusa z Aveyron

piątek, 17 listopada 2017

    Osiemnastowieczna Francja na skalistych wzniesieniach, wśród leśnych gęstwin skrywa smutną i przejmującą historię porzuconego dziecka.
Autor: Mary Losure
Ilustracje: Timothy Basil Ering
WydawnictwoMeandry
Data wydania: 26.10.2017
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 35,00 zł
 

     Pomimo chłodu kilkuletni chłopiec biegał nago, a jego ciało pokrywały liczne blizny. Szczególnie jedna przykuwała uwagę obserwatorów, ciągła się ukośnie przez gardło. Była niechlubną pamiątką po zbrodni, która miała miejsce być może tuż przed porzuceniem chłopca w lesie. Jednak chłopiec przeżył i odtąd, samotnie przemierzał świat w poszukiwaniu pożywienia i schronienia. Unikał wiosek, nie szukał kontaktu z ludźmi, a złapany robił wszystko by tylko znów zniknąć w leśnych ostępach. Mieszkańcy pobliskich wiosek wielokrotnie opowiadali historie o dzikim chłopcu, który pływał strumykach, wspinał się na drzewa i potrafił szybko biegać na czworakach. 
     W styczniu 1800 roku dziki chłopiec po raz kolejny został schwytany, ale tym razem jego los miał się zamienić za sprawą urzędnika J.J.Constans-Saint- Esteve. Najpierw trafił do sierocińca, a potem do szkoły w Rodez i w końcu do Paryża. Ciepło bijące z kominka, jedzenie pod dostatkiem i ogólne zainteresowanie, tak wyglądało jego życie. Chłopiec wrócił do świata ludzi, ale czy był to czego pragnął ?
Czy zaznał odrobiny miłości? 
Czy zapomniał o leśnym życiu wśród drzew, potoków i zwierząt?
 

     Książka Mary Losure opisuje autentyczną historię chłopca żyjącego samotnie w lasach południowej Francji, schwytanego i na siłę zmuszonego do życia według określonych zachowań. Narracja uzupełniona jest poprzez oryginalne zapiski oraz emocjonalne ilustracje Timothy’ego Basila Eringa. Lektura jest bardzo przejmująca zwłaszcza, gdy jest się mamą i nie wyobraża się takiego losu dla żadnego dziecka na świecie. Opowieść skłania czytelników do refleksji na normami społecznymi, nad fascynacją odmiennością, dążeniem do określonych wzorców. Z drugiej strony historia opisuje naturalne pragnienie miłości i bliskości. Chłopiec na swojej drodze spotkała również dobrych i oddanych opiekunów, lekarza Jean-Marca Itarda oraz panią Guerin, którzy podjęli trud jego nauki i opieki. Wiktor, bo takie otrzymał imię, odwzajemniał pozytywne uczucia i wykazywał postępy w nauce. Prace dr Itarda przyczyniły się do rozwoju nowych metod nauczania opracowanych przez Marię Montessori, dając dzieciom więcej swobody w wychowaniu i zdobywaniu wiedzy. Jak to bywa w życiu, historia Wiktora nie ma idealnego zakończenia. Chłopiec mimo starań nie nauczył się mówić, ale czy to jedyny wyznacznik człowieczeństwa?

Historia, która chwyta za serce.

 Biorę udział w wyzwaniach Powrót do dzieciństwa, Dziecięce poczytania  

 
 Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał.
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!
 
 

4 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej książce. Po przeczytaniu recenzji bardzo chętnie po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To musiała być przejmująca lektura. Nie wiem, czy chciałabym ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka, pięknie ilustrowana... Chciałabym ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia