Kostium Twilight Sparkle DIY

 Twilight Sparkle

Bale przebierańców w przedszkolu mają długą tradycję i o ile dla dzieci w większości przypadków, to duża frajda, to dla rodziców czasami spory problem i wydatek. Może warto samemu przygotować kostium?

Własnoręcznie wykonany strój, to przede wszystkich możliwość spełnienia nawet najbardziej wygórowanych marzeń. Po drugie i to bardzo ważne, z pewnością nasza mała gwiazda nie spotka identycznego przebrania na balu, a przecież nie muszę tłumaczyć jak może to skutecznie popsuć zabawę. Czasami samodzielne wykonanie stroju pozwoli nam również nieco zaoszczędzić.

Przejdźmy jednak do faktów, w przedszkolu córki królują koniki Pony i mała zapragnęła przebrać się za jednego z nich - Twilight Sparkle.


Dla niewtajemniczonych, przyznam się, że ja do niedawna żyłam w całkowitej niewiedzy, Twilight Sparkle to księżniczka Equestrii, jedna z głównych postaci serialu. Jest uczonym konikiem, molem książkowym, który mieszkał w bibliotece i posiada nadzwyczajne zdolności. Twilight jest wspaniałą przyjaciółką, niestety łatwo się złości i szybko traci cierpliwość. Te dwie cechy bardzo pasują do mojej małej ;) Twilight Sparkle posiada jasnofioletową sierść, a jej grzywa i ogon są ciemnogranatowe z pasemkami fioletu i różu.


Spódniczka:
- ażurowa gumkę/opaskę
- tiul na rolce szerokości 15cm - kolor granatowy, fioletowy i różowy
- nożyczki, nitka i igła, książka lub tektura o wybranym wymiarze

Materiały zakupiłam przez internet, gumkę na długość, aby indywidualnie dopasować do mojej małej modelki. Wykorzystałam 4 rolki granatowego tiulu oraz po 2 sztuki koloru fioletowego i różowego. Spódniczkę tiulową wykonałam z pasm o długości 28 cm, które w łatwy sposób uzyskałam poprzez nawijanie na książkę. Gotowe pasma przewijamy przez dziurki w gumce i zaciągamy. W internecie znajdziecie mnóstwo filmików na ten temat, dlatego nie będę się rozpisywać nad wykonaniem. Zapewniam jednak, że jest to metoda bardzo prosta i szybka, 30 minut i spódniczka gotowa.


Twilight Sparkle

Opaska z uszkami, rogiem jednorożca i grzywą:
- opaska fioletowa
- filc fioletowy
- nożyczki, klej na gorąco, nitka i igła
- skrawki tiulu pozostałe po wykonaniu sukienki

Twilight Sparkle
Z filcu wycięłam uszka, które złożyłam i skleiłam, a następnie przymocowałam do opaski obszywając i doklejając klejem. Z papieru tekturowego wykonałam stożek, na który obwinęłam pasek filcu, na bieżąco przyklejając klejem na gorąco. Środek dla usztywnienia wypełniłam watą. Do paski przykleiłam również paski kolorowego tiulu, jako grzywkę Twilight.


Znaczkowa Liga

Każdy ważniejszy konik posiada charakterystyczny symbol, bardzo waży o czym wie każda fanka koników. Twilight Sparkle ma znaczek w postaci gwiazdy ciemnoróżowej, na tle mniejszej, białej i otoczonej pięcioma małymi, białymi gwiazdkami.
Nasz uproszczony znaczek Twilight Sparkle wykonałam z brokatowego papieru naklejonego na filc. Srebrną gwiazdkę naszyłam na bluzkę, a różową nakleiłam klejem na gorąco do srebrnej. Niestety jest to metoda jednorazowa, ale na bal wystarczyła.
Całość prezentuje się zadowalająca, a uśmiech i całusy córki zrewanżowały wszystkie trudy :)



Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

9 komentarzy :

  1. Osz kurcze... Przepięknie Ci to wyszło... Moja Duśka byłaby zachwycona takim strojem... Następnym razem chyba zgłoszę się do Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Wyszło nieziemsko <3 córcia na pewno szczęśliwa, bo nie dość że spełniałaś jej małe marzenie to jeszcze wygląda zjawiskowo i niepowtarzalnie ;-) chylę czoła - należą Ci się wielkie brawa (y)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Wyszło nieziemsko <3 córcia na pewno szczęśliwa, bo nie dość że spełniałaś jej małe marzenie to jeszcze wygląda zjawiskowo i niepowtarzalnie ;-) chylę czoła - należą Ci się wielkie brawa (y)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super. Dobrze, że moja córka tego nie widzi bo jeszcze bal przed nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekny.
    Za moich czasów ubieralo aie najładniejszą sukienke i tyle.
    W podstawowce też, a do tego ,,korona" jak u Krakowianki.
    Terz o niebo lepiej. Synek bedzie mial bal na dniach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie :) Widzę, że kucyki nie tylko u nas rządzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, kurcze, sama pamiętam jak byłam młodsza i nieraz potrzebowałam stroju. Mama miała nie lada wyzwanie, ale że ogarnia trochę krawiectwo, to zawsze byłam jakoś oryginalnie przebrana :D Raz za szkota, raz za cygankę (mama dwa dni mi szyła spódnicę, ale wyglądałam szałowo) :D
    To przebranie wygląda super! Widać talent :D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Wlasnie zabieramy sie stroj. I zastanawia mnie czy masz moze szablon do uszu ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety uszka narysowałam odręcznie na papierze, dopadowałam, a potem przerysowałam na filc :)

      Usuń

Dlaczego nie... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka