Strach ma, być może, wielkie OCZY, czyli "Księga Potworów"

Księga Potworów Michał Rusinek

W dziecięcym pokoju, za szafą, pod łóżkiem i w małej główce mieszkają rozliczne potwory i stwory. Warto poznać je lepiej i postarać się je oswoić.

Księga Potworów Michał Rusinek

Tytuł: Księga Potworów
Autor: Michał Rusinek
Ilustracje: Daniel de Latour
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 26.10.2016
Liczba stron: 120
Oprawa: twarda
Format: 170 x 205 mm
Cena okładkowa: 39,90 zł
Kategoria: bestsellery

Księga Potworów Michał Rusinek

       Księga Potworów jest zbiorem najpopularniejszych stworzeń, które możemy spotkać w mitologi nordyckiej, greckiej i rzymskiej oraz w innych wierzeniach i legendach. Gnom, Yeti, Harpie i Wilkołaki oraz bliższa nam Syrena, Bazyliszek, to tylko niektórzy z gości Michała Rusinka. Autor zabawnie, nieprzewidywalnie i współcześnie prezentuje wybrane stwory opisując ich charakterystyczne cech. Humorystyczne historyjki pozwalają czytelnikowi na polubienie bohaterów, mimo ogólnej złej sławy. W tej niezwykłej książce, pojawiły się również stworzenia zupełnie nowe - Rusinki oraz Delatury. Jeśli ich nie znacie, to koniecznie zajrzyjcie do księgi.

Księga Potworów Michał Rusinek

Księga Potworów Michał Rusinek

Księga Potworów Michał Rusinek

"W nocy, no wiecie
trzy po trzy plecie
w I n t e r n e c i e.
Lepiej go o nic nie pytać,
bo on książek nie czyta.
Cóż, t r o g l o d y t a."

        Nie są to typowe dziecinne rymowanki, słodkie i urocze, które możne zrozumieć 4-latek. Czytelnik może się dowiedzieć, co robi Cerber  na fejsbuku i tłiterze, czy z elfem, można zrobić sobie selfie (*błędy celowe z tekstu książki). Rymowanki są zabawne i zaskakujące, ale raczej nieodpowiednie dla najmłodszych czytelników. Muszę pogrozić również palcem autorowi za użycie słowa na ch (określającego również chorobę), ale jako matka kilkulatki wiem, że raz wypowiedziane słowo z kategorii niewłaściwych, może zapoczątkować replay przez następny tydzień w najmniej odpowiedniej chwili :)
        Treści oraz słownictwo natomiast przypadło bezapelacyjnie do gustu mojemu dziesięciolatkowi, który czytał i pękał ze śmiechu, powtarzając : Mamo, to musisz przeczytać!". Zagroził nawet, że będzie zaliczał przypadki na przykładzie wiersza o Kikimorze. Chciałam krzyczeć " O Boże!"

"Kto ? Co? Kikimora
-to istna zmora.
Kogo? czego? Kikimory
-boją się inne potwory.
Kogo? co? Kikimorę
-widziano z przystojnym upiorem."

Księga Potworów Michał Rusinek

       Nieodłączanym elementem, który często wysuwa się na plan pierwszy są intrygujące ilustracje autorstwa Daniel de Latour, laureata wielu nagród i wyróżnień w kategorii ilustracja dla dzieci. Grafiki współgrają i uzupełniają teksty. Stwory-potwory są barwne i zabawne, często uśmiechnięte, wywołujące raczej pozytywne emocje. No, może poza Gnomem, który przypomina mi niesympatycznego sąsiada ;)

Księga Potworów Michał Rusinek

Księga Potworów Michał Rusinek

Księga Potworów Michał Rusinek

Księga Potworów Michał Rusinek

      Na końcu książki znajduje się "Alfabetyczny spis potworów wraz z objaśnieniami", w którym w encyklopedycznym skrócie przedstawiono wszystkie opisywane potwory. Bardzo jasno i rzeczowo przedstawiono ich sylwetki, nie zabrakło również odwołań do współczesnych filmów i bajek, w których możemy je spotkać. Gratulacje za rewelacyjne zestawienie dla autorek objaśnień Magdaleny Chorębały oraz Karoliny Przybysławskiej.

Księga Potworów Michał Rusinek

       Na plus jest również samo wydanie - twarda oprawa, zszywane grubsze wewnętrzne kartki - możemy mieć pewność, że książka przetrwa wielogodzinne wertowanie i czytanie.

    „Księga Potworów” to kompletna klasyfikacja potworów, ale my postaraliśmy się dodać swoje dwa grosze i dołączyć naprawdę potworzaste potwory. Często marudzą, jęczą, zawodzą, rządzą i jadem plują i niszczą, co popadnie, ale są najukochańszymi potworami w moim małym świecie. Kto jest ciekawy, jak one wyglądają? 



       Czas szybko biegnie i zanim się obejrzałam mięły 11 miesięcy. W tym czasie opisałam dla Was 11 książek, które pojawiły się w ciągu tego roku w naszym domu i zachwyciły moje dzieciaki. Poznałam, odwiedziłam i przeczytałam również mnóstwo interesujących wpisów innych uczestników. Dzisiejszym wpisem, żegnam projekt "Przygoda z książką 4" i  serdecznie dziękuje Justynie z blogu Dzika Jabłoń za mobilizację oraz czekamy na ciąg dalszy :) 

http://mamadoszescianu.blogspot.com/2016/02/przygoda-z-ksiazka-4.html


Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

 Mama do sześcianu

5 komentarzy :

  1. Bardzo ciekawa książka, wspaniałe połączenie błyskotliwych wierszy Rusinka z ilustracjami de Latoura. Koniecznie musimy przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie oglądałam ją tylko w księgarni, ale na pewno trafi do naszej biblioteczki, ponieważ uwielbiamy Rusinka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne uzupełnienie treści książki!:)

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego nie... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka