Pachnąca kampania Le Petit Marseillais

Próbka Le Petit Marseillais rozeszły się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki, wszystkie panie chętnie podjęły wyzwanie, a i panowie byli zainteresowani uczestnictwem w testowaniu :)
Tradycje Le Pettit Marseillais sięgają XII wieku, kiedy w Marsylii rozpoczęto produkcję "Mydła Marsylskiego". Produkt ten, dzięki swoim właściwością pielęgnującym, szybko zyskał popularność w całej Francji. Współczesny kształt opakowań żeli pod prysznic pochodzi właśnie od Savon de Marseille.


Dzięki udziałowi w kampanii ambasadorskiej Le Petit Marseillais otrzymałam do przetestowania trzy pełnowartościowe produkty do mycia.

Pielęgnujący balsam do mycia INTENSYWNE ODŻYWIENIE z masłem arganowym, woskiem pszczelim i olejkiem różanym.

Wosk pszczeli wykorzystywany jest od starożytności jako składnik balsamów ze względu na swoje właściwości pielęgnujące i wygładzające, jest przebogatym źródłem witaminy A  i łagodzi oraz oczyszcza skórę.

Masło arganowe stosowane od wieków przez Marokanki na właściwości nawilżające i zmiękczające, rozjaśnia przebarwienia oraz łagodzi skórę podrażnioną oraz alergiczną. 

Olejk różany pozytywnie wpływa na samopoczucie, odpręża oraz łagodzi napięcia i regeneruje zarówno umysł jak i ciało.

To idealne połączenie składników oraz nuty zapachowej. Dla mnie numer jeden La Petit Marseillais. Przepięknie pachnie, delikatnie oczyszcza skórę i zapewnia uczucie najwyższego komfortu i relaksu. Skóra jest intensywnie nawilżona, a zapach utrzymuje się przez dłuższy czas. Konsystencja balsamu jest kremowa, bardzo dobrze się pieni i rozprowadza. Bardzo podoba mi się również opakowanie, które jest kobiece i subtelne.
  
Po długim i ciężkim dniu to ukojenie dla zmysłów i ciała!


Składniki produktu:  Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Sodium Chloride, Rosa Damascena Flower Extract, Hydrogenated Argania Spinosa Kernel Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Cera Alba, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Lauryl Sulfate, Polyquaternium-7,  Acrylates Copolymer, Ammonium Chloride, Ammonium Sulfate, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycol Distearate, Styrene/Acrylates Copolymer, Citric Acid, Tocopherol, Sodium Benzoate, Parfum, Hexyl Cinnamal.

Pojemność - 250 ml

Pielęgnujący krem do mycia INTENSYWNE NAWILŻENIE z masłem shea i akacją 

Masło Shea to właściwie olejem z nasion afrykańskiego drzewa zwanego masłoszem. Zawiera witaminy A oraz E, dzięki czemu odmładza i ochrania skórę przed wolnymi rodnikami oraz witaminę F, która kojąco wpływa na mięśnie. Masło Shea zawiera również naturalny filtr słoneczny, który zapobiega powstawaniu zmarszczek i pomaga pozbyć się przebarwień.

Akacja od wieków ceniona jest za swoje kwiaty, które uwalniają delikatny, słodki zapach.

Poranny prysznic z tym kremem do mycia to fantastyczny początek dnia. Pięknie pachnie, nawilża i relaksuje. Zapach delikatnie otula i długo utrzymuje się na skórze. Dobrze oczyszcza, znakomicie się pieni i spłukuje. Po umyciu skóra jest delikatna, pachnąca i intensywnie nawilżona przez cały dzień.
Otulona niezwykłym zapachem jestem gotowa na cały aktywny dzień!


Składniki produktu: Aqua, Glycerin Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Butyrospermum Parkii Butter, Acacia Saligna Leaf Extract, Lauryl Alcohol, Butylene Glycol, Sodium Chloride, Ammonium Sulfate, Acrylates Copolymer, Styrene/Acrylates Copolymer, Polyquaternium-7, Ammonium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum, Linalool, Hexyl Cinnamal. 

Pojemność - 250 ml

Kremowy żel pod prysznic  Malina i Piwonia
 Malina - zapach owoców zerwanych prosto z krzaka
Piwonia_- najświeższych kwiatów, jego aromat ma w sobie rześkość porannej rosy

Ten produkt najmniej przypadł mi do gustu. Ładne, prostokątne opakowanie, z którego idealnie dozuje się żel.  Kosmetyk dobrze się rozprowadza, spłukuje, nie podrażnia, pozostawia pachnąca skórę na długo. I o ten zapach właśnie mi chodzi, jak dla mnie zbyt intensywny. Oczywiście preferencje zapachowe są bardzo indywidualne :)

Składniki produktu: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Rubus Idaeus Fruit Extract, Paeonia Officinalis Root Extract, Lauryl Alcohol, Propylene Glycol, Sodium Chloride, Ammonium Sulfate, Acrylates Copolymer, Styrene/Acrylates Copolymer, Polyquaternium-7, Sodium Lauryl Sulfate, Ammonium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Citronellol.

Pojemność -  250 ml


Na naszym fan page  próbek powędrowało Magdaleny oraz Jowity.  Co sadzą o Pielęgnacyjnym balsamie do mycia - Intensywne Odżywiani? 

"Dostałam do wypróbowania kilka saszetek Le Petit Marseillais – Balsam pod prysznic “Intensywne  Odżywianie”. Skoro chwalą się, że tak świetnie nawilża skórę, przede wszystkim testowałam go pod tym właśnie kątem.
Saszetki wydawałaby mi się niewielkie, niby 10ml, balsamu będzie w środku za mało na jeden prysznic. Na szczęście okazało się, że jest on bardzo wydajny i ładnie się rozprowadza, więc po jednym prysznicu jeszcze trochę balsamu zostało na dnie saszetki. Te cechy to duży plus, wydajność to ważna sprawa! Pierwsze wrażenie po otwarciu saszetki było pozytywne, balsam ma bardzo ładny, lekko kremowy i słodki zapach. Nic w tym dziwnego, bo gdy przyjrzeć się składowi, znajdziemy tam wosk pszczeli i ekstrakt z róży damasceńskiej.
Dalej też było tylko pozytywnie. Tak jak pisałam, balsam łatwo się rozprowadza, jest tłusty w dotyku. W składzie znajdziemy również glicerynę czy też olejek arganowy, co odpowiada za właściwości nawilżające i nadaje wspomnianą tłustość. Konsystencja nie jest kleista, a sam balsam jest biały, lekko perłowy.
Stosowałam produkt kilka dni, aby przekonać się, czy jego nazwa “Intensywne Odżywianie” nie jest trochę przesadzona. W moim przepadku akurat skóra na nogach przysparza mi zazwyczaj problemy, nie raz po kąpieli musiałam grubo nakładać balsam lub oliwkę, inaczej skóra zaraz wysychała i łuszczyła się. Po użyciu każdego dnia balsamu pod prysznic Le Petit Marseillais postanowiłam nie stosować żadnych dodatkowych nawilżaczy. Okazało się, ze produkt zasługuje na swoją nazwę, nie miałam żadnych problemów z wysychającą skórą.
Podsumowując, “Balsam pod prysznic “Intensywne  Odżywianie” od  Le Petit Marseillais to naprawdę dobry produkt. Nie idzie się do niczego przyczepić! Ładnie pachnie, ma dobrą konsystencję i przede wszystkim spełnia swoją rolę. I chociaż opakowania  Le Petit Marseillais nie przyciągają uwagi, to warto pamiętać, że nie ocenia się książki po okładce." - Magdalena
Fotorelacja Magdaleny
"Pielęgnacyjny balsam do mycia ciała pod prysznic Intensywne Odżywianie z masłem arganowym, woskiem pszczelim i olejkiem z płatków róży wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. Miałam przyjemność użyć go pierwszy raz. Pierwsze, co zauważyłam to piękny zapach i delikatna, lekko lejąca konsystencja. Produkt całkiem nieźle się pieni, bardzo przyjemnie się go używa. Skóra po jego użyciu pozostaje gładka i miękka w dotyku. Dzięki temu nie muszę już pamiętać o użyciu balsamu czy kremu nawilżającego, a często zdarza mi się o tym zapominać. Według mnie to bardzo fajny produkt i na pewno pomyślę nad jego zakupem." - Jowita



Jestem pozytywnie zaskoczona i oczarowana kosmetykami LPM. Pokochałam balsamy do mycia za przecudowne właściwości i aromatyczne zapach. Z pewnością jeszcze nieraz odkryję bogactwo La Petit Marseillais.
Samą kampanię ambasadorską uważam za dopracowaną i idealnie przeprowadzoną. Paczka ambasadorki jest po prostu urocza i kompletna, dzięki obecności przewodnika po świecie LPM oraz listu powitalnego. Bardzo dobrym pomysłem są próbki kosmetyku, które ambasadorka może dać znajomym, dzięki temu także inne osoby mogą poznać kosmetyki oraz wziąć udział w kampanii. Również strona kampanii jest doskonałym drogowskazem dla ambasadorki LPM, wszystkie zadania są prosto określone, na bieżąco można śledzić przebieg swojej aktywności. To wszystko wpływa pozytywnie na realizowanie wytyczonych zadań i udział w kampanii jest po prostu samą przyjemnością. 
Znacie kosmetyki Le Petit Marseillais? Co sądzicie o tego typu kampaniach?

Serdecznie dziękuję za możliwość oddania się w cudowne objęcia zapachu i pielęgnacji :

https://ambasadorkalpm.pl

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

4 komentarze :

  1. Gratulacje dostania się do testowania ;)
    Słyszałam wiele dobrego o żelu z masłem shea i dzięki temu wpisowi przy najbliższych zakupach kupię produkt do testów na mojej skórze ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje ! ja również testowałam tę paczuszkę. Jedynie nie przypadł mi do gustu żel o zapachu maliny i piwonii, ale cała reszta na + ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem szczerze zakochana w LPM, malinę i piwonię uwielbiam za zapach, olejek z orzechów laskowych i mleczka pszczelego za zbawiennie nawilżające działanie na moją skórę :)Mam nadzieje że również uda mi się kiedyś dostać do testów :)

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego nie... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka