W maju jak w gaju, czyli wyprawa do lasu.


Wyprawy do lasu, zawsze różnią się od typowego wyjścia na spacer do parku lub na plac zabaw. Zawsze mam wówczas wrażenie, że w dzieci wstępuje jakaś pierwotna siła. Po prostu cieszą się wolnością. Biegają, skaczą, zaraz do rąk trafia patyk, szyszka i wracamy zawsze ze skarbami natury. 
Przyroda trutynuje na każdym kroku, to idealny moment na lekcje przyrodnicze na łonie natury. Do lasu możemy zabrać atlasy roślin i zwierząt, lupę lub pudełeczka na zbiory przyrodnicze. W przeddzień wyprawy możemy przygotować dzieci z zadaniami i kolorowankami z książeczki, o której pisałam już wcześniej "Las wokół nas".
Nie należny jednak wymagać od dzieci dłuższego skupiania się, dajmy się im wyszaleć i poznawać świat na własna rękę. Oczyścicie pod żadnym pozorem nie wolno dzieciom oddalać się od rodziców. Na wszelki wypadek warto ustalić co trzeba robić, jeśli dojdzie do tego, że malec się zgubi. 
Należny również uczulić dzieci, że nie wolno jeść niczego co znajdziemy w lesie. Niektóre owoce bywają trujące, a jagody czy jeżyny koniecznie trzeba wymyć przed spożyciem. Ubiór dopasowujemy do pogody, pamiętając o zabezpieczeniu się przed owadami oraz kleszczami, czy ewentualnie przed żmijami. W lesie warto zaplanować postój i drobne przekąski, a to okazja do przypomnienia najważniejszej zasady : nie śmiecimy! 

Ruszamy więc w las :)


W maju jak w raju wszystkiego pod dostatkiem i w lesie bogactwo kwiatów :)


Wiosną również rosną grzyby:


Obserwujemy owady:


Zabawa w podchody lesie :


Szyszki, szyszeczki to nasze skarby:


 A to mały ułamek co usłyszeliśmy :)
video
 
Wpis powstał projektu:



Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!
Mama do sześcianu :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dlaczego nie... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka