„Bartek, Lenka i sny”

Bartek to wesoły przedszkolak, którego przygody możecie już znać z wcześniejszych części "O czym nie śniło się dorosłym" oraz "Ja chyba śnię".  w książce Joanny Wachowiak możecie przenieść się w  niesamowity świat dziecięcych snów oraz codziennych problemów.


Format 20,50 x 20,50 cm
Wydanie 1
Oprawa twarda
Data wydania 20.10.2015
Wydawnictwo  Wydawnictwo BIS
Stron 88
              Choć to już trzecia książka z tej serii przedstawia historie, które można czytać niezależnie od siebie. W tej części w świat Bartka wkracza młodsza siostra, a on przenosi się w magiczne sny, w których nie ma żadnych granic. Autorka przedstawia zwariowane sny dziecka, ale książka jest również pełna zwykłych, codziennych sytuacji - zmęczonych rodziców, trudów akceptacji młodszego rodzeństwa, czy kolek i krzyków niemowlaka. „Bartek, Lenka i sny” to doskonała propozycja dla małych i dużych czytelników, ale obowiązkowy punkt dla dzieci, które są lub szykują się do roli starszego rodzeństwa. W prosty sposób wyjaśnia i pozwala zrozumieć, jak zmienia się rodzina, w której pojawił się mały mieszkaniec. 

"-Teraz wiem, jak się czujesz - szepnąłem - to okropne, jak inni nie rozumieją, co im się chce powiedzieć! Na razie też ciebie nie rozumiem, ale jak trochę podrośniesz, to chyba się dogadamy, co?"


Książka składa się z ośmiu opowiadań, z których polecam zwłaszcza rozdział "Mama urwis" – przyznam się szczerze, że rozmarzyłam się, jak byłoby cudownie mieć znów 5 lat... Nie mogę nie wspomnieć również o zakończeniu - tak powinny się kończyć książki, ale nie zdradzę nic więcej.

Książka jest pięknie wydana, w twardej oprawie, z nieszablonowymi ilustracjami Joli Richter - Magnuszewskiej, które zachęcają i pobudzają wyobraźnie małego czytelnika. Kolorowe, zabawne, często nieco abstrakcyjne – jak to często w snach bywa.



Książka ma dużą czcionką i doskonale może się sprawdzi jako lektura dla dzieci uczących się samodzielnego czytania.



Do książki dołączona jest płyta w formacie audio, na której wszystkie opowieści czyta Jacek Kawalec. 65 minut wolności dla rodziców i doskonała okazja na wysłuchanie swoich ulubionych opowiadań jeszcze raz. Moje dzieci z wielkim entuzjazmem po wieczornym przeczytaniu bajek, wracały do wysłuchania opowiadań. 
POLECAM!

1 komentarz :

  1. Hej! Brzmi rewelacyjnie:) jak się zdarzy rodzeństwo z pewnością po nią sięgniemy :)

    OdpowiedzUsuń

Dlaczego nie... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka