Sherlook od Trefl Joker Line

środa, 25 lipca 2018


     Miejsce zbrodni, każdy najdrobniejszy szczegół ma znaczenie, nic nie może umknąć Twojej uwadze. Wykonałeś już zdjęcia zbrodni, jednak coś poszło nie tak. Niestety niedoświadczony rekrut zrobił trochę bałaganu. Musisz wkroczyć do akcji.

     Detektywistyczne zagadki to bardzo wdzięczny temat dla stworzenia ciekawej gry również dla młodszych graczy. Tym razem musimy wytężyć wzrok, wszak nazwa to sprytna gra słów - Sherlock, czyli bohater książek Arthura C. Doyle’a i wolnego tłumaczenia patrzeć/spojrzenie. Cała gra utrzymana jest w detektywistycznym stylu, wydawca zadbał o każdy szczegół tworząc bardzo efektownie prezentujący się zestaw. Intrygująca szata graficzna kart miejsca zbrodni z zarysem kredowym ludzkiego ciała, żółte znaczniki śladów i żetony z charakterystycznymi czapkami detektywa zapewnią, że natychmiastowo wcielamy się w rolę tajnego agenta na tropie zbrodni. Muszę przyznać, że tuż po rozpakowaniu gry Sherlook moi mali gracze entuzjastycznie zabrali się do gry. 

Tytuł: Sherlook
Wydawca: Trefl Joker Line
Autor : Silvano Sorrentino
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 15-30 min
Ilość graczy: 2-6 osób
Data premiery: 2018
 Cena: 59,90 zł
Na komisariacie był legendą. Nic nie mogło ukryć się przed jego sokolim wzrokiem. Nazywali go więc "Sherlook". Czy dasz radę mu dorównać?


Zawartość pudełka:
- 40 dwustronnych kart miejsca zbrodni,
- 10 żółtych tabliczek z numerami,
- 30 żetonów punktów w kolorze zielonym, żółtym i czerwonym,
-  instrukcja z zasadami gry


     Początkowo cel gry wydaje się banalnie prosty, należy odnaleźć wszystkie różnice pomiędzy wylosowanymi kartami. Z tego typu zadaniami dzieci często spotykają się w ćwiczeniach szkolnych doskonaląc spostrzegawczość oraz koncentrację. Jednak różnice są bardzo sprytnie ukryte w postaci małych detali różniących się kolorem, ułożeniem lub brakiem/obecnością danego elementu, a nawet innym obrysem kredowym. Dodatkowo zielone żetony wskazują różnorodny układ kart zbrodni, co znacznie utrudnia wskazywanie różnić. Należy wykazać się niezwykłą bystrością oraz refleksem, by jak najszybciej złapać tabliczkę z odpowiednim numerem. Zapewniam, że nie jest to takie proste, jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Gdy rywalizację połączmy z presją czasu, wówczas łatwo można się pomylić i wskazać niewłaściwą liczbę rozbieżności.
    Przygotowanie do rozgrywki nie wymaga dużo czasu, ale warto zadbać o odpowiednią dostępność przestrzeni dla każdego gracz. Runda rozpoczyna się od wybrania zielonego żetonu wskazującego układ kart. Następnie wybieramy z potasowanego stosu dwie kart, które układamy zgodnie ze wskazówką z żetonu. Wokół kart układamy żółte tabliczki. Teraz rozpoczyna się rywalizacja, która toczy się do chwili, gdy pozostaje jeden gracz, który nie wybrał żółtej tabliczki. Na swoją decyzję ma 3 sekundy, po tym czasie odwracamy karty ze zdjęciami zbrodni na stronę czarno-białą, gdzie wskazane są wszystkie różnice. W tym momencie zliczamy ilość różnić na obu kartach i możemy rozpocząć przyznawanie punktów. Zgodnie z zasadami gry detektywistyczna przygoda kończy się po 10 rundach, a wygrywa ten agent, który zdobędzie największą liczbę punktów. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie grać dalej!






     Sherlook to niezwykle wciągająca i emocjonująca gra, która kształtuje dokładność, spostrzegawczość, wymaga sporo koncentracji i  refleksu. Gra uczy również trzymania nerwów na wodzy, aby nie poddać się pierwszej ocenie i błędnie wytypować wynik. Pośpiech bywa złym doradcą, podobnie, jak presja otoczenia, gdy chcemy dorównać wynikowi przeciwnika. Po zdobyci kilku dobrych wyników zablefowałam i okazał się, że tylko jeden gracz nie poddał się mojej sztuczce :) To bardzo dobra życiowa szkoła dla młodszych graczy.
     Mimo, że gra skierowana jest do dzieci w wieku 8+, to moim zdaniem mogą w nią grać również młodsze dzieci, o ile tematyka nie będzie przeciwwskazaniem. Moja pięciolatka zafascynowana kartami, z miłą chęcią porównywał szczegóły i wskazywała kolejne różnice. Proste i jasne zasady sprawiają, że można szybko rozpocząć grę z dzieciakami. Zapewniam również, że i dorośli nie będą się nudzić, a szukanie różnic dostarczy mnóstwa zabawy całej rodzinie.
     Sherlook idealnie wpisuje się w nasze gusta i z pewnością będzie hitem tych wakacji i nie tylko. Jestem bardzo mile zaskoczona zarówno atrakcyjnym wykonaniem, grywalnością, a za razem ogólną prostotą.

Kto dołączy do drużyny Sherlooka? 

 Post powstał w ramach projektu:
http://mamajanka.blogspot.com/2016/02/grajmy.html

Bardzo się cieszę, że tu jesteś! Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał. 
Zapraszam do komentowania tu lub na FB. Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Świetna gra. Muszę pokazać ją mojemu mężowi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już chyba widziałam tą gre na czyimś blogu więc pozostaje mi nic tylko kupić! ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, że "Sherlook" pozytywnie zaskakuje - niby pomysł banalny, ale emocji budzi naprawdę wiele. Bardzo ciekawa alternatywa dla standardowych gier "na spostrzegawczość"!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglada ciekawie, i na pewno nie jest nudna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję, że by się nam spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie klimaty! Myślę to idealna gra dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna giera, szkoda, że nie ma wersji dla trochę starszych. Chętnie bym pograł

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tylko młody trochę podrośnie - na pewno będziemy rozglądać się za tego typu grami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa propozycja spędzenia wolnego czasu. Musze pokazać Mężowi

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa propozycja na wieczór

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda jak gra w sam raz dla nas :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia